Temat 4 (Luty 2013): Królestwo Boże jest w Was – troszczących się o chorych

 

Pieśń na rozpoczęcie: Przyjdź Duchu Święty, ja pragnę….

 

Posłaniec zapala świecę i mówi: Światło Chrystusa. Wszyscy odpowiadają: Bogu niech będą dzięki.

 

Wstęp:

 

Posłaniec wita wszystkich zebranych. Nawiązuje do poprzedniego spotkania i zachęca do dzielenia się realizacją postanowień.

Następnie w intencji zrozumienia Słowa Bożego oraz w intencji Grupy Sąsiedzkiej odmawiany jest dziesiątek Różańca.

Po modlitwie następuje odczytanie podanego niżej przykładu:

 

I. Nasza rzeczywistość:

 

Słowo troska kojarzy się często z jakimś trudem. Wydaje się nam, że troszczyć się o coś lub o kogoś może być dla nas zbyt trudne. A przecież potrafimy się troszczyć o tak wiele spraw. Troszczymy się o zwierzęta, o kwiaty. Czasem wyjeżdżając na kilka dni potrafimy nawet zapewnić im opiekę. Wielu z nas troszczy się o swoje dzieci. Umiejętność troszczenia się jest więc dla wielu z nas sprawą oczywistą. Jednak kiedy ktoś mówi o potrzebie troski o chorych zdarza się nam tę troskę ograniczać do okazjonalnego okazywania pomocy. Czasem odwiedzimy kogoś bliskiego, gdy choruje. Damy datek, gdy jest zbiórka na hospicjum. Nie wielu jednak okazuje chorym prawdziwą troskę. Pewna kobieta na swoim internetowym blogu pisze: „Kiedy byłam dzieckiem i chodziłam do szkoły podstawowej oczywistością było, że odwiedza się koleżanki czy kolegów, którzy z powodu choroby byli nieobecni w szkole. Przynosiło się zeszyty, opowiadało co ciekawego się wydarzyło itp. Była to normalne. W świecie ludzi dorosłych wygląda to już nieco inaczej. Więcej wiemy, rozumiemy, choroby robią się bardziej skomplikowane. Jak rozmawiać np. z chorym na raka w stadium zaawansowanym? Pocieszać w stylu "wszystko będzie dobrze"? Czy wprost przeciwnie - mówić prawdę odbierając do końca nadzieję? To trudne decyzje, nie ma uniwersalnych rozwiązań, ale czy wyjściem z sytuacji jest ucieczka i unik? Cierpienie, choroby i śmierć są nieodłącznym elementem życia. Nawet w czasach kultu piękna, zdrowia i młodości nie znikają. Czy jednak trudy nie stają się łatwiejsze do zniesienia, gdy możemy liczyć na czyjąś pomoc, współczucie? Udzielając innym pomocy, chociażby w formie wsparcia duchowego, w pewien sposób pomagamy też sami sobie. Satysfakcja z rezultatu dobrych czynów podnosi na duchu. Tym bardziej, że nigdy nie wiadomo, czy za kilka dni nie złamiemy sobie nogi i siedząc w samotności - nie będziemy tęsknić za czyimś towarzystwem. I zróbmy szybko rachunek sumienia - czy przypadkiem ktoś z naszych krewnych i znajomych nie potrzebuje naszego zainteresowania?”

(Posłaniec stara się zachęcić do rozmowy)

Jakie refleksje nasuwają mi się po wysłuchaniu tego przykładu?

    1. Czym dla mnie jest troska o chorych?
    2. Czy uświadamiam sobie, że przez troskę o chorych realizuję Królestwo Boże tu na ziemi?
    3. Czy wiem jakim darem dla mnie jest moja troska o chorych?

 

II.Co mówi Bóg?

 

Po rozmowie Posłaniec mówi:

Wsłuchajmy się w Słowo Boże i starajmy się zrozumieć, czego uczy nas Bóg.

Następuje odczytanie fragmentu z Pisma Św. (napisać parametry na karteczkach i podać każdemu do znalezienia)

Mk 4, 21-25

Mówił im też: „Czy wnosi się zapaloną lampę po to, aby ją postawić pod garncem lub pod łóżkiem? Czy może raczej, by postawić ją na świeczniku? Nie ma bowiem nic tajemnego, co by nie miało być ujawnione. Nic też nie może być tak ukryte, aby nie wyszło na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niech słucha!” I dalej mówił im: „Uważajcie na to czego słuchacie. Jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą, a nawet dodadzą. Bo temu który ma, będzie dodane, a temu, który nie ma zabiorą nawet to, co ma”.

 

III.Oświetlenie naszego widzenia rzeczywistości świat

 

  1. Dzielenie się swoimi spostrzeżeniami
  2. W czasach Jezusa pomieszczenia mieszkalne oświetlane były przez małą glinianą lampkę, którą umieszczano na świeczniku. Jezus nawiązuje do codziennych zwyczajów. Światłem oświecającym ludzi jest głoszone przez Niego słowo. Słuchacze mogliby pomyśleć, że Jezus chce ukryć swoją naukę pod osłoną przypowieści, by nie została zrozumiana. Tymczasem Jego zamiary są wprost przeciwnie. Przyjdzie bowiem taki czas, że usłyszy ją cały świat. Jezus posługuje się tutaj obrazem mierzenia i ważenia towarów na rynku, aby wyjaśnić, od czego zależy owocność słowa, którego słuchają Jego uczniowie. Na ile otworzą się na Jego naukę, na tyle będą w stanie zrozumieć zawartą w tym słowie tajemnice Królestwa Bożego. Kto wierzy nauce Jezusa, będzie otrzymywał od Boga coraz więcej światła. Kto zaś nie ma w sobie wiary w słowa Jezusa lub nie troszczy się o jej pogłębianie, ten utraci nawet to światło Boże, które ma w sobie.
  3. Troska o chorych jest tą miarą, którą nam odmierzą w myśl słów Jezusa; „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. Jezus wskazując osoby, które będą zbawione mówi o tych, którzy realizują między innymi uczynek miłosierny względem ciała – chorych nawiedzać.
  4. Zwalczając nasz brak odwagi w okazywaniu troski chorym powinniśmy zapatrzeć się na przykład św. Weroniki. Ta młoda dziewczyna pomaga Jezusowi nie bacząc na niebezpieczeństwo grożące jej ze strony żołnierzy, którzy za próbę zbliżenia się do skazańca mogli ją zabić. Także ze strony jej rodaków groziło jej niebezpieczeństwo – mogła zostać nie tylko obrzucona obelgami, ale nawet wykluczona ze społeczeństwa. Przecież dla żydów kontakt z krwią łączył się z nieczystością rytualną. Oznaczało to, że co najmniej przez 40 dni nie będzie mogła nawet zbliżyć się do świątyni. Każdy też kto by dotknął ją lub nawet przedmiotów, które dotykała musiałby się oczyścić rytualnie i nie polegałoby to jedynie na obmyciu ciała, ale wymagałoby to złożenia stosownych ofiar, odbycia postu i odosobnienia. Patrząc na św. Weronikę z tej perspektywy łatwiej nam dostrzec wyjątkowość tego prostego gestu – otarcia twarzy Pana Jezusa z krwi, brudu i potu. Jak ważny jest ten gest podkreśla sam Jezus ofiarowując tej dziewczynie wyjątkowy dar – odbicie swej twarzy na chuście, którą wytarła Mu twarz.

 

IV.Co zmienimy w naszym życiu dzięki światłu i mocy Bożej?


  1. Zastanowię się jak mogę zatroszczyć się o chorych?
  2. Raz w tygodniu rozważę na modlitwie Ewangelię z danego dnia.

 

Modlitwa:

    Módlmy się:

    Za naszą wspólnotę sąsiedzką, aby przez naszą troskę o chorych trwało w nas Królestwo Boże

    Za wszystkich troszczących się o chorych, aby każdego dnia odczuwali swoją przynależność do Królestwa Bożego

    Za naszą parafię, aby wszyscy jej mieszkańcy odkryli, że przez troskę o chorych budują Królestwo Boże na ziemi

    Za ludzi chorych, aby doświadczali troski ze strony wierzących

    Ustalenie daty kolejnego Spotkania

    Pieśń na zakończenie