Temat 6 (Marzec 2013): Królestwo Boże najważniejszym skarbem – moje zaangażowanie

 

Pieśń na rozpoczęcie: Przyjdź Duchu Święty, ja pragnę….

 

Posłaniec zapala świecę i mówi: Światło Chrystusa. Wszyscy odpowiadają: Bogu niech będą dzięki.

 

Wstęp:

 

Posłaniec wita wszystkich zebranych. Nawiązuje do poprzedniego spotkania i zachęca do dzielenia się realizacją postanowień.

Następnie w intencji zrozumienia Słowa Bożego oraz w intencji Grupy Sąsiedzkiej odmawiany jest dziesiątek Różańca.

Po modlitwie następuje odczytanie podanego niżej przykładu:

 

I.Nasza rzeczywistość:

 

Przed każdymi świętami jesteśmy zabiegani. Tyle spraw do załatwienia: zakupy, porządki, gotowanie. Ciągle żyjemy w stresie, że nie zdążymy przygotować wszystko. I kiedy przychodzą święta zmęczeni nie potrafimy w pełni ich przeżyć. Na jednym kazaniu ksiądz mówił właśnie o tej przedświątecznej krzątaninie. Kiedy zapytał, gdzie w tym wszystkim jest Jezus, mały chłopiec siedzący w pierwszej ławce z poważną miną powiedział: „Oj nie ma, nie ma”. Wszyscy obecni w kościele zaczęli się śmiać, ale potem przyszła refleksja. To dziecko powiedziało prawdę. W codziennej naszej bieganinie gubimy to co najważniejsze. Zapędzamy się w troskach codziennego dnia, nie pamiętając o naszym zbawieniu. Brakuje nam pełnego zaangażowania w to, by być przygotowanym na spotkanie z Jezusem. Zapominamy, że najważniejszym naszym skarbem powinno być królestwo Boże.

(Posłaniec stara się zachęcić do rozmowy)

Jakie refleksje nasuwają mi się po wysłuchaniu tego przykładu?

    1. Jakie miejsce w moim życiu ma Królestwo Boże?
    2. Czy uświadamiam sobie, że przez swoje zaangażowanie mogę wprowadzać Królestwo Boże tu na ziemi?

 

II.Co mówi Bóg?

 

Po rozmowie Posłaniec mówi:

Wsłuchajmy się w Słowo Boże i starajmy się zrozumieć, czego uczy nas Bóg.

Mt 22, 1-14

A Jezus znowu mówił do nich w przypowieściach: „Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił synowi ucztę weselną. Posłał służących, żeby zwołali zaproszonych na ucztę. Ale oni nie chcieli przyjść. Posłał ponownie innych służących i polecił im: „Powiedzcie zaproszonym: Przygotowałem już ucztę. Zabiłem woły i tuczne zwierzęta. Wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!”. Oni jednak to zlekceważyli. Jeden poszedł na swoje pole, drugi załatwiał sprawy handlowe, pozostali pochwycili służących, znieważyli ich i pozabijali. Wtedy król rozgniewał się i posłał żołnierzy, aby wytracili tych zabójców, a ich miasto spalili. Sługom natomiast powiedział: „Uczta jest wprawdzie gotowa, ale zaproszeni nie okazali się jej godni. Wyjdźcie więc na rozstaje dróg i kogokolwiek spotkacie, zaproście na ucztę”. Słudzy wyszli i sprowadzili wszystkich, których spotkali na drodze, zarówno złych, jak i dobrych. I sala weselna zapełniła się gośćmi. Wtedy wszedł król, aby przyjrzeć się gościom. Zobaczył kogoś, kto nie był ubrany odświętnie. Zapytał: „Przyjacielu, jak tutaj wszedłeś bez odświętnego stroju?”. On zaś milczał. Wtedy król rozkazał sługom: „Zwiążcie mu nogi i ręce i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Bo wielu jest zaproszonych, a mało wybranych.

 

III.Oświetlenie naszego widzenia rzeczywistości świat

 

Dzielenie się swoimi spostrzeżeniami

W Izraelu znany był zwyczaj powiadamiania gości zaproszonych na ucztę, że przygotowania zostały zakończone i gospodarz oczekuje ich przybycia.

W tamtych czasach było w zwyczaju wcześniejsze przygotowywanie szat weselnych dla zaproszonych gości, jeżeli ci nie byli w stanie sami się o nie postarać. Zaproszony przez króla z przypowieści miał zatem możliwość odpowiedniego ubrania się, ale z niej nie skorzystał, lekceważąc uprzejmość gospodarza.

„Człowiek niemający szaty godowej czuje się chyba winnym zarzucanego mu występku, skoro nie ma nic na swoje wytłumaczenie. Ewangelista mówi tylko, że „zamilkł”. Otóż nie milczałby zapewne, gdyby był jednym z tych, co zostali wzięci z miejskiej ulicy lub spoza miasta, z dróg rozstajnych. Miałby przecież doskonałe wytłumaczenie: jakże i kiedy miał się odpowiednio ubrać? Skoro się tak nie tłumaczył, to znaczy, że przyszedł na gody z własnego domu i tylko przez niedbalstwo pokazał się w komnacie biesiadnej bez odpowiedniego stroju, okazując tym samym karygodny brak szacunku gospodarzowi.” Bp Kazimierz Romaniuk ”Nowy Testament bez problemów”

Temat uczty kierował uwagę słuchaczy Jezusa na czasy mesjańskie. Stary Testament opisywał bowiem zbawienie jako ucztę mesjańską. Tę pogodną wizję mąciły jednak zapowiedzi proroków o odrzuceniu Izraela. Przypowieść doskonale ilustruje etapy historii zbawienia: najpierw odrzucenie Bożej łaski przez Żydów, a następnie dostąpienie łaski przez pogan. Kierowane od wieków do Izraelitów zaproszenie na ucztę mesjańską ponowił Jezus. Został odrzucony przez elitę społeczną i religijną swojego narodu, lecz mimo to Boży plan zbawienia zostanie zrealizowany. Sala zapełni się tymi, których Izraelici uważali za wykluczonych z uczestnictwa w królestwie, a którzy zostali wybrani przez Chrystusa. Przypowieść przypomina o potrzebie pozytywnego ustosunkowania się do misji Jezusa (przez wiarę)i o koniecznym wysiłku przygotowania się do uczty (odświętny strój), tj. o osobistym wkładzie we własne zbawienie. Wezwanie do królestwa nie jest bowiem gwarancją jego zdobycia. Nie wystarczy uznać, że Jezus jest Chrystusem i zapoznać się z Jego nauką. Trzeba jeszcze spełniać wolę Bożą, którą On głosi. Tak więc, aby osiągnąć królestwo niebieskie, potrzeba Bożego zaproszenia (nikt nie może zbawić się sam) oraz własnego zaangażowania.

 

IV. Co zmienimy w naszym życiu dzięki światłu i mocy Bożej?

 

Czy jesteśmy odświętnie ubrani? Może niekoniecznie dosłownie - w nową sukienkę czy świeżo wyprasowany garnitur.  Bardziej istotne jest to, jak wygląda nasze wnętrze. Czy na pewno jesteśmy gotowi na ucztę weselną?  Zaproszenie mamy - otrzymaliśmy je w momencie chrztu. Jak na nie odpowiadamy?

Wiara w Jezusa Chrystusa i w Tego, który Go posłał dla naszego zbawienia, jest konieczna do zbawienia. „Ponieważ „bez wiary… nie można podobać się Bogu” (Hbr 11,6) i dojść do udziału w Jego synostwie, nikt nie może być bez niej usprawiedliwiony ani nie otrzyma życia wiecznego, jeśli nie „wytrwa w niej do końca” (Mt 10,22; 24,13). KKK 161

Wiara jest darem danym człowiekowi przez Boga. Ten nieoceniony dar możemy utracić. Św. Paweł ostrzega przed tym Tymoteusza: Wystąp w dobrej walce, :mając wiarę i dobre sumienie. Niektórzy odrzuciwszy je, ulegali rozbiciu w wierze” (1Tm 1,18-19). Aby żyć, wzrastać i wytrwać w wierze aż do końca, musimy karmić ją słowem Bożym oraz prosić Pana, aby przymnażał nam wiary, powinna ona działać „przez miłość” (Ga 5,6), być podtrzymywana przez nadzieję i zakorzeniona w wierze Kościoła. KKK 162

Wiara pozwala nam już w sposób uprzedzający doznawać radości i światła wizji uszczęśliwiającej, będącej celem naszej ziemskiej wędrówki. Zobaczymy wtedy Boga „twarzą w twarz” (1Kor 13,12), „takim, jakim jest” (1J 3,2). Wiara jest więc już początkiem życia wiecznego. KKK 163

 

Zobowiązania

 

Posłaniec zachęca do podjęcia konkretnych zobowiązań. (Wspólnota Sąsiedzka podaje swoje bądź korzysta z podanych niżej) Na przykład:

Zastanowię się czy jest przygotowany na ucztę w królestwie niebieskim?

Zastanowię się jakie jest moje zaangażowanie w budowanie królestwa Bożego na ziemi”?

Raz w tygodniu rozważę na modlitwie Ewangelię z danego dnia.

 

Modlitwa:

 

Ogarnijmy modlitwą naszą Grupę Sąsiedzką, nasze rodziny, naszą parafię i potrzeby całego Kościoła Powszechnego (wezwania układa wspólnota lub Posłaniec).

Módlmy się:

Za naszą wspólnotę sąsiedzką, abyśmy byli gotowi na ucztę Królewską

Za naszą parafię, aby wszyscy jej mieszkańcy odkryli potrzebę troski o odpowiednie przygotowanie swego wnętrza na ucztę w królestwie niebieskim

Za dzieci przygotowujące się do I Komunii Świętej i ich rodziców, aby pamiętali, że najważniejsze jest przygotowanie serca na spotkanie z Jezusem

Za ludzi przeżywających zwątpienie w wierze, aby odnaleźli swoją drogę do Boga.

 

Ustalenie daty kolejnego Spotkania

Pieśń na zakończenie